W co wierzymy

Wierzymy w postęp moralny ludzkości.

Ludzkość stopniowo odkrywa człowieczeństwo tych ludzi, którzy nie są silni fizycznie czy społecznie. Powoli, z momentami cofki, ale systematycznie. Półtora wieku temu w takich na przykład Stanach Zjednoczonych ludzi czarnoskórych można było kupować i posiadać jak przedmioty. Zmuszać ich do pracy, gwałcić, torturować.

Sto lat temu z wielkimi oporami przyznano kobietom prawa wyborcze, o których Napoleon mówił, że to bzdura – „kobiety są naszą własnością, jak drzewa owocowe”. Maria Skłodowska musiała wyjechać do Francji, bo tam kobiety mogły „już” studiować, tu jeszcze nie.
W tym czasie dopiero zaczęto odkrywać podmiotowość dzieci i rewolucyjne podejście do wychowania jako wspierania w rozwoju, a nie tresury i dyscyplinowania.

Również kwestią ostatnich stu-trochę lat jest możliwość zawierania małżeństw przez osoby różnych wyznań, różnych ras, czy też bez zgody rodziców.
Te patologie były normą, “tradycją”, przez tysiąclecia. W niektórych państwach część z nich funkcjonuje nadal.

W 2018 roku w środku Europy aż trudno uwierzyć, że niewolnictwo, apartheid, ubezwłasnowolnienie kobiet czy przemoc wobec dzieci były prawnie możliwe.
Nasi potomni też będą ze zdziwieniem i oburzeniem wspominali czasy, w których niektóre kochające się osoby nie mogły zawrzeć małżeństwa lub adopotować dziecka z uwagi na płeć. W których by skorygować płeć, ludzie musieli przechodzić upokarzające procedury, a ich rodzice ich za to nienawidzili. W których nie każdy mógł na ulicy pocałować ukochaną osobę bez strachu, a mama i tata to były osoby przed którymi się swych partnerów ukrywało, także w dorosłym życiu.

Ale to też się zmieni.
Wierzymy w to.

Nie stanie się to jednak samo z siebie. Mam teraz prawa wyborcze dzięki sufrażystkom, które przed wiekiem zamykano do więzień. Dlatego nie będziemy siedzieć cicho.

Wierzymy, że miłość zawsze zwycięża.
„Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje”
(Szaweł z Tarsu, pseudonim literacki „Św. Paweł”)